Turystyka

Wyszukaj w serwisie
 
 
 
 
 
Wrota Pomorza 
 
Turystyka 
 
Atrakcje turystyczne 
 
Trójmiasto


„Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga



Jednym z bodaj najcenniejszych dzieł, jakie można znaleźć w zasobach pomorskich przybytków sztuki, jest „Sąd Ostateczny” namalowany w XV wieku przez Holendra Hansa Memlinga. Gdańsk zawdzięcza ten niezwykły obraz… gdańskim piratom. Arcydzieło w ciągu ponad 500 lat swego żywota podróżowało na burgundzkim galeonie i statku gdańskich kaprów, wisiało w gdańskim kościele Mariackim i paryskim Luwrze, jeździło z pruską armią do Berlina, uniknęło zniszczenia z rąk radzieckiej armii „wyzwoleńczej” i było wystawiane w Ermitażu, by wreszcie zażyć spokoju w klimatyzowanej sali gdańskiego Muzeum Narodowego.
 

Hans Memling, „Sąd Ostateczny”, tryptyk, 1465/67-1471, tempera, olej na desce, własność Muzeum Narodowego w Gdańsku

Hans Memling, „Sąd Ostateczny”, tryptyk, 1465/67-1471, tempera, olej na desce
Własność Muzeum Narodowego w Gdańsku

 
♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ 

 

Do najciekawszych rzeczy, jakie można zobaczyć w Gdańsku, należy kościół Panny Maryi, dawniej świątynia katolików, teraz będąca w rękach heretyków, którzy odprawiają tam swoje nabożeństwa, słuchają kazań, mszy i spowiadają się, a robią to ogólnie, grzechów pojedynczo nie wymieniając.

 
Kościół jest niezwykle piękny i wielki, ma trzy bardzo wysokie nawy o sklepieniu z polerowanego kamienia, z którego są również wykonane wszystkie filary, posiada organy równie wielkie, jak piękne, zdobne w rozmaite malowidła i wspaniałe posągi w całości pozłacane, dźwięk mają cudownej harmonii, a znajdują się w końcu kościoła, na wprost, zajmując całą szerokość jego środkowej nawy; poniżej, na środku posadzki, stoi wspaniała mosiężna chrzcielnica, zdobna w drogocenne figurki i statuetki.
 
W jednym z ołtarzy o filar nawy środkowej wspartym, po lewej stronie idąc ku ołtarzowi głównemu, znajduje się bardzo cenny obraz, stale zamknięty na klucz, który trzyma zakrystian. Jest to Sąd Ostateczny, gdzie dostrzec można wielką ilość przedstawień i postaci; na górze dusze zbawionych do nieba idą, na dole dusze potępione zdążają do piekła, widać tam osoby duchowne i świeckie wszystkich stanów i kondycji wszelakiej, świetną dłonią malowane, zaś w środku owego obrazu Archanioł Michał, w pełnej zbroi przedstawiony, na wadze trzymanej w ręku dusze waży. Na piersiach jego widać misternie namalowane odbicie spowodowane odblaskiem ogni piekielnych, które ma pod sobą, w odbiciu owym ujrzeć można jak żywe wszystkie te same postacie, co na dole w piekle tkwią, a robota to tym kunsztowniejsza, że bardzo mała jest powierzchnia, na której widać odbicie tak wielu postaci; tłoczą się one na powierzchni koła równego dużemu dukatowi, a tak są małe i szczegółowo namalowane owe postacie w odbiciu, że stanąć na ołtarzu trzeba, by żadnego szczegółu dzieła roboty tak kunsztownej nie uronić. Obraz jest starodawny, w roku 1450 wykonany, bez imienia autora, na desce namalowany, kiedyś na Morzu Bałtyckim odnalezionej i mówią, że ceny dla swej wielkiej wartości nie ma.
 
Giacomo Fantuzzi, „Diariusz podroży po Europie 1652”,  wyd. PAX, 1990
 
Przejeżdżający przez Europę w 1652 r. włoski podróżnik Giacomo Fantuzzi  mylił się co do daty wykonania obrazu. Tryptyk „Sąd Ostateczny” powstał w okresie między 1465 albo 1467 a 1471 rokiem. Zamówił go Angelo di Jacopo Tani z filii brugijskiej banku Medyceuszy (Angelo Tani i jego żona Katarzyna Tanagli widnieją namalowani na skrzydłach tryptyku). Obraz miał się znaleźć we florenckim kościele Badia Fiesolana.
 
Fantuzzi nie podał również autora tryptyku, dopiero bowiem w XVIII w. ostatecznie przypisano „Sąd Ostateczny” holenderskiemu malarzowi Hansowi Memlingowi.
 
Jeden z najcenniejszych eksponatów Muzeum Narodowego znalazł się w Gdańsku przypadkowo i w dosyć sensacyjnych okolicznościach.
 
Tryptyk po namalowaniu przewożony był do Italii na pokładzie burgundzkiego galeonu o nazwie „Saint Mateo”. Okręt ten natknął się po drodze na karakę „Piotr z Gdańska”, która brała udział w blokadzie angielskich wód terytorialnych. Dowodzący kaperskim statkiem Paweł Benek zignorował neutralną burgundzką banderę i zaatakował „Saint Mateo”. Przewożący obraz statek został zdobyty.
 
Właściciel jednostki Portinari nie pogodził się jednak łatwo z utratą ładunku. Dzięki poparciu władcy Burgundii Karola Śmiałego oraz papieża Sykstusa IV wszczął proces o zwrot zagrabionych dóbr. Sprawa kilkakrotnie była poruszana na kongresach Hanzy w Utrechcie. W 1478 roku papież wydał bullę skierowaną do Gdańszczan w sprawie bezprawnego ataku na burgundzki galeon, ci jednak nie ugięli się pod naciskami dyplomatycznymi i zrabowanego łupu nie oddali. Właściciele karaki „Piotr z Gdańska” ofiarowali obraz Memlinga gdańskiemu kościołowi Mariackiemu, gdzie został umieszczony na filarze przy kaplicy św. Jerzego. 
 
„Sąd Ostateczny” stanowił wielką gratkę dla kolekcjonerów sztuki. Wśród osób zainteresowanych zdobyciem obrazu znalazły się takie postacie, jak cesarz Rudolf II Habsburg czy car Piotr I.
 
W roku 1807 dyrektor Muzeum Napoleona Vivant Denon zdecydował się przekazać obraz Memlinga do paryskiego Luwru. Po upadku Napoleona w 1815 roku wojska pruskie przewiozły obraz do Berlina. Dzięki interwencji króla pruskiego w 1817 roku „Sąd Ostateczny” wrócił do Gdańska, gdzie pozostawał do końca II wojny światowej. W 1945 roku wycofujące się wojska niemieckie wywiozły go w głąb Rzeszy. Po ostatecznej klęsce Niemiec dzieło trafiło w ręce Armii Czerwonej i jako zdobycz wojenna zostało przewiezione do leningradzkiego Ermitażu.
 
Ostatecznie w 1956 roku „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga wrócił do Gdańska. Nie zawisł jednak w kościele Mariackim, ale trafił do dzisiejszego Muzeum Narodowego w Gdańsku, gdzie można go podziwiać.
 
Oprac. PM
 


Zobacz również



 
Muzeum Narodowe w Gdańsku
Muzeum Narodowe mieści się w budynku dawnego klasztoru franciszkanów, zbudowanym w stylu późnogotyckim w pierwszej połowie XV wieku.
2012.05.10
czytaj więcej ...


Publikujący: Ludmiła Jezierska, data publikacji: 2008.11.06 11:57